wtorek, 17 lutego 2015

#4. Just dance!

Dałam sobie kilka dni na przemyślenia..
Ostatnio nie mam na nic czasu, ale w sumie.. Dlaczego? Mało śpię i mało się uczę. Co ja robię?



KONIEC Z MARNOWANIEM CZASU. 

To po pierwsze. Ale..



Dzisiaj przyszedł czas na postanowienia. Cały czas oczywiście idę tokiem zmian i rozwijania się psychicznego, jednak w końcu przychodzi czas również na fizyczne.



Do moich zmian daleko (powiedzmy) terminowych dochodzi to, że chcę od lata lub jesieni - w zależności, kiedy będzie rekrutacja - wrócić na zajęcia z tańca. Ostatni raz chodziłam na nie dobre kilka lat temu, ale jednak brakuje mi czegoś takiego. Tak więc postanowiłam, że muszę być.. giętka.




Moimi celami aktualnie jest mieć płaski brzuch, umiejętność robienia szpagatu i podnoszenia nogi na wysokość głowy. Czyli ogólne, mocne rozciąganie się. Moje ciało zdecydowanie mnie ogranicza.



Poza tym przestałam mocno malować oczy, zapuszczam włosy i zdjęłam tipsy. Koniec.







maleńki wniosek:  Nie pozwólmy, aby nasze ciało nas ograniczało. I nie mam tutaj na myśli tylko grubych ludzi, bo zauważmy, że w czasach kiedy kult wiedzie właśnie zaokrąglone ciało, chudzielce czują się równie beznadziejnie, kiedy wszystkie modne obcisłe spodnie na nich zwyczajnie wiszą. Każdemu z nas coś się nie podoba w naszym ciele, ale nie wszystko da się zmienić. Niektóre rzeczy trzeba zaakceptować i najlepiej to pokonać, ale jeśli są rzeczy, które da się zmienić i w zasadzie chcielibyśmy coś z tym zrobić, tylko a to czasu brak, a to chęci, a to te lody są takie dobre, a to COŚ TAM... Nie. Po prostu koniec z tym. Albo zjem tego batonika, albo pójdę trochę poćwiczyć i poczuję się lepiej. I nie chcę brzmieć jak walnięta laska, która na śniadanie je selera naciowego, na obiad marchewkę a kolacji w ogóle, a między posiłkami katuje się treningami. To nie o to chodzi. Ciało jest świątynią naszej duszy, którą wielu (wierzę, serio wierzę, że wielu) z nas ma bardzo kolorową. Nie pozwólmy, aby ciało było daleko w tyle za nami. Chodzi mi o to, żeby ono nie zabraniało nam wykonywać jakiś czynności. Niech będzie naszą pomocą, nie przeszkodą. Czujmy się swobodnie.



Nie chodzi o odchudzanie się, czy jakieś straszne ćwiczenie. Po prostu dbajmy o nasze ciała :) Mają być świątynią, a nie więzieniem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz