poniedziałek, 9 lutego 2015

Gotowi? Do startu..

W życiu każdego z nas przychodzi pewien czas, kiedy nagle przestają nas bawić te same komedie, wyrzucamy ulubioną bluzkę, bo już nie podoba nam się jej kolor czy nadruk, przyjaciółka nagle już nie jest taka mądra i pomocna, jak się wydawała jeszcze kilka miesięcy temu, zaczynamy czytać wiersze i zapisujemy się na taniec towarzyski. Dlaczego? - Bo tak. Bo trzeba próbować. Bo to czas na zmiany. To dobry czas na zmiany. 

Bo jeśli chcemy coś zmienić, to znaczy, że czegoś nam brakuje do szczęścia. Każda zmiana jest krokiem w stronę szczęścia.


Bo zawsze jest dobry czas na to, aby coś zmienić.

Mało kreatywne? Tak? A spróbowałeś tego?

Co mnie zainspirowało? 
- Zapisałam się na zumbę. 
- Coś Ty? Ja nie mam czasu w tym roku.. W przyszłym pójdę. 
- Ja nie wiem, czy w przyszłym będę żyć, czas działać! 

Niczym oświecenie, za które niesamowicie dziękuję. 


Wiem, że nie tylko ja obecnie mam zamiar wprowadzać masę zmian. Wiem, że wiele młodych ludzi w czasie czy gimnazjum, szkoły średniej czy też studiów jak i tak naprawdę dorosłych osób - nagle zdaje sobie sprawę, że w sumie.. Coś jest nie tak. 
Co zrobiłem nie tak? Mam swój sklep. Dosyć duży. A taki tam, spożywczy. Przynosi pokaźne dochody. Tylko, kurcze.. Ja zawsze chciałam śpiewać. Ale cóż, nie wyszło. 
Co zrobiłam nie tak? Mam trójkę cudownych dzieci. Cudownego męża, świetną rodzinę. Tylko zawsze chciałam być malarką. 

CO ZROBIŁEM NIE TAK? 

Nie zatrzymałem się w odpowiednim momencie, nie postawiłem przed sobą znaku "STOP". Nie zastanowiłem się. Nie zabroniłem innym decydować za mnie. Nie wysłuchałem siebie. Nie próbowałem. 


Nie chcę skończyć za 50 lat na fotelu bujanym, samotna i do tego smutna, że w sumie to ja tyle rzeczy chciałam zrobić, ale jakoś tak czasu brakowało - bo a to do szkoły, a to coś tam.. Koniec. 


Mam zamiar przedstawiać tu dziennik swoich zmian. Stworzyć z tego bloga spowiedź. Wprowadzać je po kolei. Stopniowo. Spokojnie, ale jednak z siłą. Wiele zmian. Mowa tu i o zmianach fizycznych jak i co ważniejsze o psychicznych, wewnętrznych. Bo najwyższy czas próbować rzeczy, których się kiedyś bałam. Kiedy, jak nie teraz? 



Zachęcam do wprowadzania zmian razem ze mną!:-) 
Bo nawet jeśli coś sobie założymy i spróbujemy, a to nie wyjdzie po naszej myśli - hej, zawsze spróbowaliśmy i jesteśmy o krok dalej od tych, którzy w ogóle nie ruszyli się z miejsca! 

Pozdrawiam!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz